16.8 C
Warszawa
sobota, 12 czerwca, 2021

Trzy czwarte Holendrów chce się zaszczepić; sytuacja epidemiczna w kraju optymistyczna

Zobacz także

Aż trzy czwarte niezaszczepionych jeszcze mieszkańców Holandii deklaruje chęć przyjęcia szczepionki przeciw Covid-19 – wynika z badania pracowni I&O Research. Eksperci oceniają tymczasem, że jeśli chodzi o sytuację epidemiczną w kraju, „sprawy idą naprawdę w dobrym kierunku”.

I&O Research informuje, że jedna trzecia dorosłych Holendrów jest już zaszczepionych, z czego trzy czwarte to osoby powyżej 65. roku życia.

Natomiast gotowość do zaszczepienia się wśród Holendrów ze środowisk migracyjnych jest niższa niż u rdzennych mieszkańców kraju. Dotyczy to zarówno osób o pochodzeniu marokańskim tureckim, jak i surinamskim lub karaibskim.

„Próba Holendrów ze środowisk migracyjnych jest stosunkowo niewielka, niemniej odważymy się zgłosić te różnice, ponieważ widzieliśmy ten wzorzec również w poprzednich badaniach” – czytamy w komunikacie I&O opublikowanym na stronie internetowej pracowni.

Blisko połowa niezaszczepionych (47 proc.) gotowa jest zaszczepić się szczepionką firmy AstraZeneca. To najniższy wynik dla wszystkich marek szczepionek stosowanych w Holandii.

Preparat Pfizera cieszy się największą popularnością, zdecydowałoby się na niego aż 80 proc. respondentów. 70 proc. wybrałoby szczepionkę Moderny, a około dwóch trzecich – firmy Janssen (Johnson & Johnson).

Pracownia informuje, że połowa zaszczepionych skarżyła się na dolegliwości po przyjęciu dawki, jednak w przypadku 93 proc. z nich były to jedynie lekkie bóle głowy lub podwyższona temperatura.

Czwartkowe wydanie dziennika „De Telegraf” przynosi optymistyczne dane dotyczące aktualnej sytuacji epidemicznej w kraju. Spada liczba hospitalizowanych chorych na Covid-19, także na oddziałach intensywnej terapii (o 20 proc.). Cytowani przez gazetę wirusolodzy mówią o przełomie.

„Dane są bardzo dobre. Szczepienia idą dobrze, odporność populacji rośnie. Dlatego przewiduję tylko dalszy spadek zachorowań w nadchodzącym okresie” – mówi prof. Louis Kroes, wirusolog z Uniwersytetu w Lejdzie.

Profesor Ab Osterhaus, wirusolog z Królewskiej Akademii Nauk, również wyraża zadowolenie. „Przyjęcia do szpitala są najważniejszym wskaźnikiem, liczba pozytywnych testów może być zmienna, natomiast zmniejszająca się liczba zajętych łóżek (w szpitalach) to pozytywny konkret” – mówi dziennikowi prof. Osterhaus.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)

- Advertisement -

więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Ostatnio dodane