16.3 C
Warszawa
piątek, 27 maja, 2022

Przedstawiciele PE sprawdzą praworządność w Polsce

Zobacz także

Pod koniec lutego misja europosłów Parlamentu Europejskiego uda się do Polski, by – jak mówi eurodeputowany Juan Lopez Aguilar (S&D) – rozmawiać o „dalszym pogarszaniu się sytuacji w zakresie praworządności”. „To ograniczanie suwerenności Polski, które może przyczynić się do wzrostu nastrojów eurosceptycznych” – ocenia europoseł PiS Bogdan Rzońca.

Jak dowiedziała się PAP, połączona misja komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) oraz komisji spraw konstytucyjnych (AFCO) Parlamentu Europejskiego będzie w Polsce w dniach 21-23 lutego. Eurodeputowani będą chcieli spotkać się z polskimi ministrami i urzędnikami, przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego, organizacji pozarządowych, środowisk akademickich, mediów i sędziami.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że misją będą współkierowali przewodniczący LIBE Juan Fernando Lopez Aguilar (S&D), który był m.in. sprawozdawcą w PE rezolucji dotyczącej Polski, oraz jeden z europosłów AFCO.

Aguilar powiedział PAP, że misja jest kontynuacją przyjętego we wrześniu 2020 roku raportu Parlamentu Europejskiego, w którym PE „formalnie wezwał państwa członkowskie do zadeklarowania, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia praworządności i wartości europejskich przez Polskę”.

„Misja będzie okazją do smutnej dyskusji z naszymi rozmówcami w Warszawie o dalszym pogarszaniu się sytuacji w zakresie praworządności i praw podstawowych w Polsce. To bardzo niepokojące. Bezprecedensowe zmiany w krajowym systemie prawnym drastycznie podważyły praworządność i podział władzy, z daleko idącymi konsekwencjami nie tylko dla polskiego sądownictwa, ale dla całego projektu unijnego. Ostatnie jesienne orzeczenie bezprawnego Trybunału Konstytucyjnego, kwestionujące zgodność polskiej konstytucji z traktatem UE, oraz odmowa Polski w sprawie wykonania kilku orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka to bezpośrednie ataki na unijne fundamenty prawne i porządek unijny” – przekazał Aguilar pytany przez PAP o cel misji.

„Potrzebujemy pilnych i zdecydowanych działań Komisji i Rady. Procedura z art. 7 ust. 1 (traktatu unijnego) w odniesieniu do Polski musi ostatecznie zostać przeniesiona na wyższy poziom, z głosowaniem nad zaleceniami w Radzie, co wymaga większości 4/5, przy jednoczesnym rozszerzeniu jej zakresu o stan demokracji i poszanowanie praw podstawowych. A Komisja musi wreszcie uruchomić i w pełni wykorzystać swój nowy mechanizm warunkowości dotyczący praworządności” – dodał Aguilar.

Europoseł Bogdan Rzońca z PiS ocenia, że misja po przewodnictwem Aguilara jest „kolejnym lewicowo-liberalnym orężem, mającym za zadanie w sposób bezprawny ograniczać suwerenność Polski”.

„Takie ograniczanie suwerenności może przyczynić się do wzrostu eurosceptycyzmu w Polsce i Unii Europejskiej. Misję europosła Aguilara powitamy oczywiście w Polsce bardzo serdecznie. Polski rząd udzieli jej wszystkich informacji, ale już dziś można być pewnym, że werdykt będzie zgodny z poglądami na praworządność unijnej komisarz Viery Jourowej, europosłów Róży Thun i Roberta Biedronia oraz znanych europejskich demokratów, europosłów Włodzimierza Cimoszewicza i Leszka Millera. Wiadomo, że protokół tej misji z góry jest już napisany, oceny są już wystawione” – uważa Rzońca.

„Myślę, że po pobycie w Polsce ta sama misja powinna również odwiedzić zamek we Francji, w którym sędziowie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i lewicowo-liberalni politycy wspólnie obradowali, uzgadniając, które państwo jest dobre, a które złe w Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że zajmie się też sprawą niemieckich sędziów, którzy chcą wydawać wyroki przeciw Volkswagenowi, państwowemu koncernowi, który oszukał ludzi przy sprzedaży samochodów. To jest niedopuszczalne” – dodał.

W opinii europosła PiS nie ma wątpliwości, że wizyta delegacji PE w Polsce „musi zakończyć się powodzeniem dla lewicowo-liberalnej większości w Parlamencie Europejskim”.

„Słusznie dobrani rozmówcy wskażą na potrzebę uruchomienia mechanizmu praworządności – choć każdy aplikant prawa wie, że ten mechanizm jest pozatraktatowy – i powrotu do procedury artykułu 7, która mówi o sankcjach za naruszenie wartości europejskich. Jedynie, czego nie może ta misja zmienić, to np. rządów w Polsce, na Węgrzech i w Słowenii. Nie może też zmienić zapisów Traktatu o Unii Europejskiej, które mówią m.in., że zasada jednomyślności w Unii Europejskiej jest jedną z najwyższych wartości” – podsumował.(PAP)

- Advertisement -

więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Ostatnio dodane