Wzięli sprawy w swoje ręce. Grecy mają dość imigrantów i "po kryjomu" ich wyrzucają

Grecy są coraz bardziej sfrustrowani nieustającym napływem nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu. Są tak zdeterminowani do walki, że potajemnie rozpoczęli wydalanie uchodźców przebywających w kraju wbrew greckiemu prawu. W ciągu ostatnich kilku miesięcy na bezsilnikowych łodziach w stronę Turcji wypłynąć miało przeszło 1000 osób.

O tym, że Grecy pod osłoną nocy wyprawiają w trudną podróż powrotną i pozostawiają na morzu bez opieki pontony wyplenione nielegalnymi imigrantami, poinformowała turecka straż przybrzeżna. Za dowód służą także relacje naocznych świadków, czyli imigrantów, którzy po cichu zostali wydaleni z Europy.

Uchodźcy, którzy niegdyś ubiegali się o azyl na terenie Grecji twierdzą, że najpierw w miejscach ich tymczasowego pobytu zjawili się agenci służb specjalnych przebrani w cywilne ubrania. Funkcjonariusze mieli transportować ludzi na łodzie, które następnie były porzucane na granicy tureckich wód terytorialnych. Pozostawieni na otwartym morzu, w bezsilnikowych łodziach, migranci zdani byli tylko na siebie i turecką straż przybrzeżną. Doniesieniom o niehumanitarnych praktykach zaprzeczają jednak członkowie greckiego rządu.

- "Władze greckie nie angażują się w potajemne działania. Grecja ma udokumentowane osiągnięcia w zakresie przestrzegania prawa międzynarodowego, konwencji i protokołów. Obejmuje to traktowanie uchodźców i migrantów” - powiedział rzecznik rządu, Stelios Petsas.

W ostatnim czasie greckie władze coraz mniej skore są do pozytywnego rozpatrywania wniosków o azyl, składanych przez osoby, którym udało się dotrzeć do Europy. Urzędnicy zdecydowanie bardziej asertywnie podchodzą także do przyjmowania kolejnych łodzi wypełnionych migrantami. Nic dziwnego, ponieważ nielegalni imigranci oprócz obciążenia dla gospodarki kraju, stają się zagrożeniem w związku z pandemią COVID-19. Frustracja Greków opuszczonych przez UE w obliczu kryzysu emigracyjnego narasta, podobnie jak pogarsza się sytuacja nielegalnych imigrantów umieszczonych w przeludnionych obozach o niskim standardzie.

Zarówno przedstawiciele ONZ, jak i UE traktują posunięcia greckich służb jako działania wbrew prawom człowieka. Nie odnoszą się natomiast do ciężkiej sytuacji rdzennych członków wspólnoty europejskiej, których skutki masowej imigracji dotykają coraz bardziej.

Ilustracja: Flickr

Źródło

SKOMENTUJ

6×7 =
Afan 20.08.2020 Powinni je zatapiać rakietami. Naplyw by się skończył i świadków by nie bylo