Wybory prezydenckie na Białorusi coraz bliżej, a potencjalni kontrkandydaci Łukaszenki aresztowani

Wybory prezydenckie na Białorusi zaplanowane są na 9 sierpnia, a potencjalnych kontrkandydatów obecnego prezydenta Łukaszenki ubywa. Okręgowe komisje wyborcze zakwestionowały kilka tysięcy podpisów poparcia dla Wiktara Babaryki i Walera Capkały - poinformowało w poniedziałek Radio Swaboda.

Komisja w Homlu u Babaryki zakwestionowała prawie 5 tysięcy podpisów, z kolei u Capkały 1956. W Borysowie odrzucono wszystkie podpisy poparcia dla obojga kandydatów. Okazuje się, że to nie koniec kłopotów Capkały. Jak podała agencja Interfax, powołująca się na rzeczniczkę ministerstwa, białoruskie MSW jest w trakcie sprawdzania doniesień w sprawie jego możliwej "nielegalnej działalności". 

Warto wspomnieć, że to nie jedyny potencjalny kandydat na prezydenta, którego start w wyborach stoi pod znakiem zapytania.

Babaryka [były prezes Biełhazprambanku], któremu udało się zebrać aż 435 tysięcy podpisów poparcia, od 18 czerwca przebywa w areszcie w związku z zarzutami prania pieniędzy, utworzenia grupy przestępczej oraz malwersacji. Kolejnym aresztowanym został  Siarhiej Cichaouski, videobloger cieszący się popularnością wśród zwykłych obywateli Białorusi, któremu zarzucono m.in. organizację zamieszek.

Obecny prezydent Łukaszenka, w zbliżających wyborach będzie ubiegał się o szóstą już kadencję.

Źródło

SKOMENTUJ

4×2 =