Zatrzymanie Romana Giertycha: jego stan zdrowia zagraża życiu. Czy zostaną mu postawione zarzuty?

W czwartek po południu Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Romana Giertycha. Oprócz adwokata, zatrzymano także biznesmena Ryszarda K.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Poznaniu prokurator Anna Marszałek, po doprowadzeniu do siedziby Prokuratury Regionalnej w Poznaniu zatrzymane osoby usłyszą zarzuty prania brudnych pieniędzy oraz przywłaszczenia środków spółki i wyrządzenia jej szkody majątkowej. Przy tym wskazano, że "zarzucanych czynów mieli dopuścić się w latach 2010-2014".

Okazało się, że w trakcie przeszukania domu Romana Giertycha, adwokat zemdlał. Jego córka poinformowała na Twitterze, że "tata trafił do szpitala po tym jak zemdlał w obecności funkcjonariusza CBA w łazience. Wcześniej czuł się dobrze i mówił, że po jego odpowiedzi »nie« na pytanie funkcjonariuszy o to czy ma myśli samobójcze wybuchli oni śmiechem. Nie chcę myśleć co się stało. [...]". 

Według informacji przekazanych przez rzecznika ministra-koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryna, "stan zdrowia zatrzymanego przez CBA Romana G. jest dobry".

Inną informację przekazała w nocy z czwartku na piątek, na Twitterze jego żona, Barbara. "Wbrew temu co twierdzi Stanisław Żaryn, ja po rozmowie z lekarzami dowiedziałam się, że stan zdrowia Romana Giertycha jest poważny, zagrażający zdrowiu i życiu", napisała.

Prokuratura ma 48 godzin na przedstawienie podejrzanemu zarzutów, a także na przekazanie do sądu wniosku o zastosowanie ewentualnych środków zapobiegawczych. Jeżeli termin zostanie przekroczony, zatrzymanego należy zwolnić w trybie natychmiastowym. 

Źródło

SKOMENTUJ

6-2 =