W Sylwestra nie będzie godziny policyjnej. Morawiecki przyznaje: "Musielibyśmy wdrożyć stan wyjątkowy"

Przypomnijmy, że niedawno rząd ogłosił narodową kwarantannę. Tym samym, w Sylwestra przemieszczanie się pomiędzy godziną 19:00 a 6:00 rano 1 stycznia byłoby możliwe tylko w uzasadnionych przypadkach.

Zdanie w tym temacie zabierali prawnicy, w tym karnista dr Mikołaj Małecki, który zauważył, że decyzja rządu nie ma postawy prawnej. (więcej na ten temat tutaj).

Okazuje się, że rząd zmienił zdanie, prawdopodobnie chcąc przyznać, że prawnicy mieli rację.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował więc, że godzina policyjna nie zostanie wprowadzona.

Jak wyjaśnił: "Aby mogła być [ona] zastosowana musielibyśmy - za decyzją pana prezydenta - wdrożyć stan wyjątkowy. Uważamy, że dziś nie jest to niezbędne, gdyż ustawa o stanie zagrożenia epidemicznego daje nam niemal wszystkie potrzebne instrumenty, poza m.in. godziną policyjną".

Szef rządu zaapelował jednak, aby bawić się w kameralnym gronie: "W sylwestra apelujemy o to, by bawić się, cieszyć, tańczyć w gronie nie dużym, tylko żeby spędzić go w gronie kameralnym. Tylko różne grupy zawodowe, które potrzebują móc korzystać z bazy hotelowej będą mogły móc z nich korzystać".

"Dla ogromnej większości ludności apelujemy o pozostanie w domu", podkreślił. 

"Bardzo gorąco apelujemy o nieprzemieszczanie się, nieużywanie fajerwerków, żeby ten sylwester minął spokojnie. Wiem, że to nie jest to, czego oczekiwaliśmy po sylwestrze kilka miesięcy temu, ale w tym roku tak powinno być", dodał premier.

Źródło

SKOMENTUJ

1×5 =
AntyOkularnik 28.12.2020 Ja bez prawników wiedziałem, że nie mają podstawy prawnej, Pinokio potrzebuje ludzi żeby się na prawie znać.
Ju6 27.12.2020 Presja ma sens