Łukaszenka nie odpuszcza. Protesty na Białorusi trwają

Minął 11 weekend od kiedy na Białorusi trwają protesty po tym, gdy sierpniowe wybory prezydenckie wygrał Aleksander Łukaszenka.

Do dzisiaj prezydent Białorusi miał postawione ultimatum. Opozycjonistka Cichanouska zapowiedziała na dzisiaj strajk generalny, jeśli do niedzieli Łukaszenka nie spełni trzech żądań. Należą do nich: ogłoszenie dymisji, zaprzestanie przemocy na ulicach oraz uwolnienie wszystkich więźniów politycznych. 

W niedzielę w serwisie Telegram Cichanouska napisała: "Białorusini pokazali dzisiaj reżimowi, że pokojowy protest pozostaje twórczą siłą. [...] Białorusini ogłosili Narodowe Ultimatum i liczebność dzisiejszego pochodu na jego rzecz jest głównym potwierdzeniem, że wola narodu oddziałuje i nie można jej zakwestionować".

Łukaszenka nie ustąpił, ani nie uwolnił więźniów. Protesty rozpoczęły się w zakładach pracy, a firmy oraz sklepy - przede wszystkim w Mińsku zostały zamknięte. 

Zdjęcie: Wikimedia Commons

Źródło

SKOMENTUJ

6×1 =
wk-1 27.10.2020 PRZECZYTAJCIE TYLKO WSTEP ŁUKASZENKA WYGRAŁ WYBORY HA HA HA SFAŁSZOWAŁ CHYBA na tej zasadzie ja moge wygrac wybory w usa wystarczy sfałszowac