Premier Morawiecki na temat epidemii: "Światełko już widzimy, są nim szczepienia"

Temat narodowego programu szczepień wzbudza mieszane reakcje wśród Polaków. Zdania są podzielone. W rozmowie z "Gazetą Polską" o ocenę na ten temat poproszono premiera Mateusza Morawieckiego. 

"Światełko już widzimy, są nim szczepienia, jeśli dostawy preparatów będą przebiegać według planu i ludzie masowo będą zgłaszać się do zaszczepienia, to w drugim kwartale przyszłego roku zaczniemy powoli wychodzić z epidemii", podkreślił szef rządu.

"Będziemy wracać do normalności. A być może latem będziemy mogli się cieszyć niemal jej pełnią. Jesteśmy przygotowani na szybkie szczepienia, wszystko jest gotowe. Ale musi być też pozytywna odpowiedź ze strony społeczeństwa - przestrzeganie ograniczeń i szczepienie się".

Premier zabrał także zdanie na temat  już obowiązujących oraz planowanych ograniczeń. Jak wyjaśnił są one wprowadzone nie dlatego, "by kogoś pognębić czy dla własnego widzimisię, ale dlatego, by uchronić nas wszystkich przed tragedią".

"Chcemy niejako wyprzedzić wirusa, zmniejszyć jego szanse na szerokie rozprzestrzenienie się w pierwszych miesiącach nowego roku. Zresztą nie jesteśmy w tym odosobnieni. Tak czyni wiele krajów Europy. Choć nie wszystkie", podkreślił premier.

Kancelaria Premiera przedstawiła już kolejność szczepień.

Źródło

SKOMENTUJ

9-4 =
Adam 21.12.2020 Już w marcu mieliśmy umierać na ulicach. Ileż można straszyć tym samym?