Niemiecka policja pacyfikuje ludzi, którzy protestowali przeciwko obostrzeniom [WIDEO]

Rozmowy się skończyły. Niemiecka policja uderza w protestujących przeciwko ograniczeniom koronawirusowym.  W ruch poszły armatki wodne i gaz pieprzowy. Powodem użycia siły był brak reakcji tłumu na wezwania do założenia masek i zachowania dystansu.

Do użycia armatek wodnych doszło przy Bramie Brandenburskiej. W odwecie protestujący rzucali w kierunku policji fajerwerkami, racami i innymi przedmiotami. Funkcjonariusze wyrywali z tłumu pojedyncze osoby w celu odizolowania ich z grupy. W czasie akcji dziewięciu policjantów zostało rannych, a ponad 100 protestujących zostało zatrzymanych.

Ludzie biorący udział w proteście nieśli tablice z napisami nawołującymi do zachowania wolności, przestrzegania prawa i ochrony przed dyktaturą. W czasie protestu skandowali hasła sprzeciwu koronawirusowym ograniczenia i poszanowania praw człowieka.

Protesty w Niemczech przeciwko obostrzeniom są regularnie organizowane. Nasiliły się związku z ustawą wprowadzającą zasadę dystansu społecznego, wymagającą masek w miejscach publicznych oraz zamykającą sklepy i inne miejsca, aby spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa. Władza słowami ministra zdrowia Jensa Spahna broniła ustawy mówiąc, że: "codziennie walczą o zachowanie równowagi". W Niemczech wykryte zostało 833 000 przypadków koronawirusem i ponad 13 000 zgonów związanych z wirusami.

Policja w czasie demonstranci otrzymała nakaz zatrzymania osób, które nie przestrzegają covidowych obostrzeń. Wcześnie funkcjonariusze nawoływali do dostosowania się i założenia odzieży ochronnej. Demonstranci pochodzili z różnych środowisk, od skrajnej lewicy po skrajną prawicę, i obejmowali rodziny i studentów.

Źródło

SKOMENTUJ

7×2 =