Nakaz noszenia maseczek to "bubel prawny"? Kary a przepisy prawne, sędziowie zabierają głos

Pandemia trwa, a obowiązujące obecnie obostrzenia nadal budzą niezadowolenie. Chodzi tutaj przede wszystkim o nakaz noszenia maseczek oraz kary, które grożą za nieprzestrzeganie tego obowiązku. 

Sądy coraz częściej przychylają się na korzyść obywatela, który maseczki nie założył i nie chce przyjąć mandatu.

Głos w sprawie zabrała m.in. sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora: "Wmanewrowano nas w coś, co najchętniej nazwałabym bublem prawnym. Złamano zasady prawidłowej legislacji, a teraz na gwałt szuka się argumentacji, żeby uzasadnić rozporządzenia ministra zdrowia i Rady Ministrów".

Z kolei sędzia Aleksandra Marek-Osowska zwraca uwagę, że "wprowadzane kolejne rozporządzenia wprowadziły bałagan legislacyjny, który nie służy stosowaniu prawa. Niektórzy sędziowie mówią o braku delegacji ustawowej i o tym, że ustawa stoi wyżej niż rozporządzenie. Kolejni wskazują, że rozporządzenia łamią konstytucyjne prawa obywateli".

Co ciekawe, jeśli uważamy, że kara  za brak maseczki jest niesłuszna to "[...] obrona przed sądem jest łatwiejsza niż uchylenie mandatu. Sędzia bada przepisy prawa, a obywatel może powoływać świadków, składać wyjaśnienia, powoływać biegłych", tłumaczy Piotr Sobota z Biura RPO.

Decyzja w tym temacie zależy już od nas.

SKOMENTUJ

2+2 =