Minister Zdrowia boi się działalności Polaków? Lęki i strachy Adama Niedzielskiego [OPINIA]

Zasada "Dziel i rządź (łac. divide et impera)", w przyszłych wyborach do polskiego parlamentu z całą pewnością powinna się znaleźć na wszystkich bilbordach obecnej partii rządzącej. Strategia wzniecania konfliktów pomiędzy różnymi grupami społecznymi, wydaje się być idealnym planem na zachowanie władzy przez "Prawo i Sprawiedliwość". Niestety dla obecnej władzy, w trudnych chwilach naród polski potrafi się zjednoczyć i być może z tego powodu pojawił się niepokój u pana ministra Adama Niedzielskiego.

Od soboty weszły w życie nowe obostrzenia związane z zapobieganiem pandemii. Celem wprowadzanych zmian ma być powstrzymanie szybkiego wzrostu zakażeń koronawirusem. W ślad za wprowadzonymi zmianami nasz kraj po cichu jest wprowadzany w kolejny lockdown. Polacy nie chcą się zgodzić, by rząd po raz kolej blokował miejsca pracy, utrudniał życie i prowadził do degradacji polskiej gospodarki. W odpowiedzi przeciwko działaniom partii rządzącej, wielu obywateli bierze czynny udział protestach i manifestacjach m.in. w  proteście branży fitness, który obył się w sobotę w Warszawie.

Lekceważenie wprowadzonych zakazów nie podoba się ministrowi  zdrowia Adamowi Niedzielskiemu, który napisał na Twitterze:

"Jestem przerażony brakiem odpowiedzialności osób prześcigających się w pomysłach na obejście obowiązujących obostrzeń"

i dalej:

"Nie szkodzicie tylko sobie, ale narażacie na niebezpieczeństwo innych - szczególnie osoby z grup ryzyka. To skrajny egoizm".

Krytyka ta miała być  skierowana do wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób próbują walczyć z wprowadzonymi zmianami. Tylko dlaczego minister nie wspomniał o ludziach, którzy z powodu pandemii nie mogą skorzystać z lekarza?

Rząd powtarza, ze wprowadza zakazy, by dbać o zdrowie seniorów. Dlaczego więc władza pozwala, aby kościoły w Polsce były otwarte, w przeciwieństwie do siłowni i basenów? Czyżby najbardziej zagrożona grupa społeczeństwie czyli seniorzy, głownie swój czas spędzali na siłowniach, w basenach i aquaparkach? Kto w rządzie premiera Morawieckiego przeprowadził badania mówiące, że ich działania są właściwie? Na te pytania raczej nie dostaniemy odpowiedzi, bo Prawo i Sprawiedliwość nie wymienia z imienia i nazwiska sławnych specjalistów z dziedziny epidemiologicznej, którzy pracują dla "dobrej zmiany’’.

Serwis money.pl, przedstawił statystyki podsumowujące poprzedni lockdown w Polsce. Prawie 110 miliardów złotych deficytu budżetowego, recesja, wzrost cen i bezrobocia, to za mało żeby rządy Prawa i Sprawiedliwości rozważyły inny scenariusz walki z pandemią. Raz się udało, może uda się i drugi raz…

Politycy są zatrudniani na państwowej pensji, na którą składają się obywatele. Dlatego przede wszystkim powinni służyć narodowi i dbać o jego przyszłość. Niestety tak nie jest . W Polskich warunkach wspomniana na początku  zasada "Dziel i rządź" wydaje się   sprawdzać  doskonale. Sprawdzała się kiedyś, sprawdzi się i teraz.

Heinrich Himmler w swoim tajnym memorandum pt. Traktowanie Obcych rasowo na wschodzie, z 25 maja 1940 roku opisał niemiecką taktykę w Polsce: "Musimy podzielić Polskę na tak wiele różnych grup etnicznych, na wiele części i podzielonych grup jak to jest tylko możliwe". Łatwo rządzić skłócony narodem, lecz ciężko walczy się z ludźmi, którzy głośno domagają się swoich praw. Protest branży fitness pokazał, że można domagać się zmiany traktowania polskich obywateli. A kolejny protest już 24 października w Warszawie - ogólnopolska manifestacja przeciwko covidowym restrykcjom.

Źródło

Źródło

Źródło

SKOMENTUJ

8+5 =