Migranci byli wykorzystywani seksualnie? Chorwacka policja w cieniu oskarżeń

Duńska organizacja ds. Uchodźców w Bośni oskarżyła chorwackich funkcjonariuszy o brutalne traktowanie dziesiątek migrantów. Do wykroczeń ze strony policji miało dochodzić w czasie, gdy migranci próbowali przedostać się do Unii Europejskiej. Po wykonanych ''czynnościach'' policja miała przewozić uchodźców z granicy chorwackiej z powrotem do Bośni.

Szef duńskiej organizacji humanitarnej  ds. Uchodźców w Bośni Nicola Bay, podał do mediów w piątek informacje o 149 przypadkach nadużyć ze strony chorwackiej policji. Ofiarami mieli być migranci różnej narodowości, a same zgłoszenia dotyczyły tylko ostatnich 10 dni.

Funkcjonariusze oskarżani są o brutalne i długotrwałe pobicia, rozbieranie ludzi do naga i zmuszanie ich do leżenia jak kłody ułożone jeden na drugim oraz w dwóch przypadkach o wykorzystywanie seksualne.

Migranci, którzy chcą się udać do północnej Europy muszą najpierw skierować się po wjeździe do Bośni na północny zachód do granicy kraju o długości 1000 km (620 mil) z Chorwacją, jest to jedno z ostatnich miejsc, które pozwala na przejście w głąb Unii Europejskiej.

Zeznania w sprawie działalności policji według Nicola Bay’a miały być zebrane od grup, które nie miały ze sobą kontaktu, a ich relacje z działalności policji wyglądają podobnie. Jeden z migrantów tak relacjonował zdarzenia, których był świadkiem w obozie w pobliżu Chorwacji:

''Kiedy nas złapią, zaczynają nas bić kijami i kopać, jakbyśmy byli zwierzętami… zanim zabiorą nas z powrotem do Bośni''- to słowa młodego mężczyzny który do Bośni trafił z Bangladeszu.

Chorwację skrytykowały organizacje praw człowieka, za brutalność i nielegalne odpieranie migrantów. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Chorwacji zapowiedziało, że odpowie na zarzuty po ukończonym śledztwie, które ma sprawdzić zasadność krytyki wobec funkcjonariuszy policji.

Dunja Mijatovic, Komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka, nie kryje jednak niezadowolenia z braku aktywnego działania chorwackiego rządu. W pisemnym oświadczeniu powiedział: ''Niepokojące, doniesienia sugerują, że przemoc i akty dehumanizowania towarzyszące sprzeciwom są coraz częstsze i wydaje się, że chorwackie organy ścigania nadal cieszą się bezkarnością za tak poważne naruszenia praw człowieka''.

Chorwacja nie przyznaje się do zarzutów. Szereg organizacji już wydało wyrok, chociaż śledztwo jest w toku. Przypomnijmy, że oskarżenia o złe traktowanie migrantów i sprzeciwianie się europejskiej polityce migracyjnej w ostatnich latach były także kierowane zarówno w stronę Węgier, jak i Polski.

Źródło

SKOMENTUJ

4+3 =
Piotr 26.10.2020 Bic do skutku az wroca do siebie by uniknac bicia.