Marsz Niepodległości (pomimo trudności) tym razem ‘’przejedzie’’ przez Warszawę. Strajk Kobiet planuje prowokacje?

Sąd Apelacyjny utrzymał decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie o zakazie organizacji wydarzenia cyklicznego jakim jest Marsz Niepodległości. Pomimo wyroku organizatorzy przeprowadzą kolumnę samochodów przez Warszawę, tym samym zmieniając formę wydarzenia jako przejazd przez Warszawę w rocznice odzyskania Niepodległości.

Marsz Niepodległości 2020 będzie miał swoją inaugurację na Rondzie Dmowskiego w Warszawie 11 listopada o godz. 14:00. Kolumna samochodów wyruszy na drugi brzeg Wisły w kierunku Ronda Waszyngtona, a następnie zawróci do centrum, by następnie uczestnicy mogli zawrócić na Rondzie Czterdziestolatka.

Organizatorzy zapraszają uczestników już na godzinę 13:30 na Rondo Czterdziestolatka lub pl. Zawiszy. Następnie marsz ruszy z placu Zawiszy przez Aleje Jerozolimskie w stronę Ronda Dmowskiego. Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz zwrócił się z prośbą do uczestników by przed godziną 13:30 przemieszczać się po mieście lub pozostać na parkingach, aby nie robić zatorów.

Tomasz Kalinowski, wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, zapowiedział, że po przegranej sprawie w warszawskich sądach, stowarzyszenie złoży zażalenie na decyzję sądu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ponieważ obowiązująca droga prawna w Polsce została wyczerpana.

Prawdopodobnie nie obejdzie się bez prowokacji. Jak podaje zyciestolicy.com.pl: "[...] stołeczne bojówki lewackie oraz środowiska LGBT planują blokować Marsz Niepodległości który ma jutro odbyć się w formie spontanicznego przejazdu samochodami. Do blokowania Marszu ma dochodzić w formie tej którą znamy z protestów #StrajkKobiet, czyli na trasie przejazdu marszu po pasach dla pieszych mają przechodzić aktywiści".

Źródło

Źródło

SKOMENTUJ

7-2 =