Manifestacja przeciwko covidowym restrykcjom na ulicach Hagi. Brutalna odpowiedź policji

Kiedy 17 listopada 2019 roku w Wuhan rozpoczęła się epidemia nikt nie przypuszczał, że potrwa ona ponad 9 miesięcy (dokładnie 280 dni, stan na 23.08.20r.). W marcu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała COVID-19 za pandemię i rozpoczęła  się gwałtowna walka z wirusem. Państwa jak szalone narzucały kolejne restrykcje na swoich obywateli, łamiąc przy tym konstytucje i prawa człowieka. ''Covidowy balon'' zaczyna pękać i na ulicach Hagi widać tego pierwsze objawy.

Na ulicach Hagi odbyła się manifestacja, przeciwko wprowadzonym restrykcjom na potrzeby pandemii. Protest nie odbył się spokojnie. Holenderska władza wysłała do obrony swoich postanowień policję, która użyła siły w stosunku do m.in. bezbronnych kobiet.

W sieci ukazały się materiały, pokazujące jak funkcjonariusze policji uderzają pałkami kobiety, które nie wykazują żadnej agresji.

W czasie protestu zostało zatrzymane około 400 osób, władza posądza o udział w manifestacji piłkarskich chuliganów z całego kraju, którzy mieli rzucać kamieniami w policję. 

Manifestacje przeciwko restrykcjom nie są prowadzone wyłącznie w Holandii. W Niemczech  protesty są prowadzone przez prawicowe organizacje nawiązujące do II Rzeszy Niemieckiej, które odrzucają restrykcje przeciwko pandemii i odczuwają głęboką nieufność do mediów.

W Polsce również odbyła się taka manifestacja 16 sierpnia w Warszawie pod hasłem "Odwołujemy Pandemię", a uczestnicy przybyli z transparentami z napisami m.in. "Stop dyktaturze maseczek", "Zakończyć pandemię" i "Zdrada plus".

Źródło

Źródło

Źródło

SKOMENTUJ

4×6 =