Kreml: Nieuznanie Łukaszenki przez kraje europejskie jest "sprzeczne z prawem międzynarodowym"

Aleksander Łukaszenka rozpoczął kolejną, szóstą już z rzędu kadencję rządów na Białorusi. Na ceremonię inauguracji, która odbyła się w środę nie zaproszono przywódców innych państw. Ceremonia nie była również transmitowana przez białoruskie stacje telewizyjne. 

Prezydentury Łukaszenki nie uznały między innymi Stany Zjednoczone, Niemcy, Słowacja, Czechy, Dania, Szwecja, Litwa oraz Parlament Europejski, a polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że "prezydent wybrany w niedemokratycznych wyborach nie może zostać uznany za legalnie sprawującego władzę niezależnie od tego czy zaprzysiężenie będzie potajemne, czy oficjalne". 

Do tematu włączył się Kreml.

Rzecznik prezydenta Putina, Dmitrij Pieskow oznajmił, że "decyzje [krajów europejskich] na pewno nie przyczyniają się do rozwoju dialogu, a de facto są pośrednią ingerencją w sprawy wewnętrzne [Białorusi]".

Ponadto, według Pieskowa decyzje krajów, które nie uznały Łukaszenki za prezydenta, są "sprzeczne z prawem międzynarodowym", a stanowiska krajów europejskich wobec Aleksandra Łukaszenki "nie mogą w żaden sposób wpłynąć na stan obecny i perspektywy dalszego rozwoju stosunków rosyjsko-białoruskich".

Zdjęcie: Wikimedia Commons

Źródło

SKOMENTUJ

1×7 =