Koniec ze specjalnym traktowaniem. Niemcy zakazują burek i hidżabów w szkołach

Rząd Badeni-Wirtembergi w południowo-zachodnich Niemczech ogłosił we wtorek zakaz noszenia tradycyjnych muzułmańskich i zasłaniających twarz strojów w szkołach. Zgodnie z opinią premiera, działania te pozwolą na respektowanie zasad funkcjonowania w wolnym społeczeństwie i ochronią dziewczęta przed ograniczaniem ich praw do samostanowienia i wyrażania siebie poprzez strój.

Wcześniej nakaz ten ze względów bezpieczeństwa obowiązywał już nauczycieli pracujących w niemieckich placówkach oświaty. Teraz zasłaniać twarzy nie mogą także uczennice szkół podstawowych oraz średnich. Ma to uchronić muzułmanki przed zmuszaniem ich do praktykowania konserwatywnych zasad religijnych oraz pomóc im zachować tożsamość. Zakaz ten został wprowadzony także ze względów bezpieczeństwa publicznego, ponieważ tradycyjne szaty islamskie utrudniały identyfikację oraz stwarzały możliwość do nadużyć w postaci wnoszenia do szkół przedmiotów niebezpiecznych.

Rewolucja w prawie dotyczącym "śniadych obywateli” Niemiec spotkała się z krytyką ze strony obrońców poprawności politycznej. Zanim wprowadzono w życie zakaz zasłaniania twarzy, niektórzy politycy otwarcie mówili o tym, że boją się ograniczania praw wyznaniowych muzułmanów ze względu na możliwość pojawienia się napięć i protestów ze strony Mahometan.

Zakaz zasłaniania twarzy nie dotyczy studentek uczelni wyższych, które są pełnoletnie. W ich przypadkach sytuacja prawna związana z noszeniem symboli religijnych, a co za tym idzie wolnością wyznania jest bardziej złożona. Obostrzenia w kwestii noszenia hidżabów i burek wprowadziły także Holandia i Dania.

Zdjęcie: rawpixel.com

Źródło

SKOMENTUJ

6×2 =