Jak będą wyglądać lekcje w nowym roku szkolnym? GIS podał pierwsze wytyczne

Czy dzieci wrócą od września do normalnego trybu zajęć w szkole? Takie pytania zadają sobie rodzice w Polsce. Niestety rząd nadal nie podjął ostatecznej decyzji, natomiast pojawiły się już instrukcje jak mają wyglądać lekcje, gdy decyzja o powrocie będzie pozytywna.

Ograniczenia nie mają być tak restrykcyjne jak mogło by się wydawać. Rządzący planują wprowadzić wytyczne dotyczące:

  • częstego mycia rąk,
  • wietrzeniu sal po każdej lekcji,
  • zwiększeniu lekcji na zewnątrz,
  • maseczki dla uczniów (mają być stosowane wyłącznie w sytuacji gromadzenia się dużej liczby uczniów w jednym miejscu, np. w trakcie apeli szkolnych),
  • ma powstać procedura szybkiego reagowania w wypadku infekcji dziecka (szybka izolacja ucznia i odbiór chorego dziecka ze szkoły najszybciej jak to będzie możliwe),
  • obowiązkowe maseczki oraz rękawiczki dla nauczycieli i pracowników administracji po 50 roku życia,
  • zwolnienie nauczycieli po 50 roku życia z dyżurów na korytarzach i zajęć w dużej grupie dzieci, np. na świetlicy.

Zaplanowane wytyczne nie nakazują masowego badania temperatury uczniów przed wejściem do budynku szkolnego oraz nie nakazują stosowania maseczek dla wszystkich uczniów w czasie lekcji. W przypadku stwierdzenia zakażeniem COVID-19 przez ucznia to dyrektor placówki będzie decydował o zamknięciu budynku szkolnego i przejście na system zdalnego nauczania.

Jan Bondar, rzecznik GIS, komentując wytyczne powiedział:

''Koniec z przychodzeniem do szkoły z przeziębieniem, każda infekcja musi być przechorowana w domu. To co jest nagminne, to co było nagminne w poprzednich latach to to, że ludzie z infekcją szli do pracy, czy do szkoły. To będzie element najtrudniejszy'.

Warto przypomnieć co wcześniej mówił pan Jan Bondar:

Nakaz noszenia maseczek dla nauczycieli powyżej 50 roku, koliduje z pierwszymi wytycznymi WHO, gdzie rekomendowano noszenie masek m.in. przez osoby opiekujące się zarażonymi. W czerwcu wytyczne WHO się zmieniły i rekomendowały noszenie masek masowo. Podobna sytuacja dotyczy stopnia przenoszenia koronawirusa przez dzieci - w mediach ciągle pojawiają się wykluczające się badania i różne opinie lekarzy.

W obecnej sytuacji wygląda na to że rząd nie wie, jaką decyzje ma podjąć, więc ostateczne zatwierdzenie planów o uruchomieniu szkół woli przesunąć pod koniec sierpnia - tydzień czy dwa przed rozpoczęciem roku szkolnego, tłumacząc że wszystko zależy od stanu epidemiologicznego w kraju.

Źródło

SKOMENTUJ

4×7 =