Impreza sylwestrowa trwająca 36 godzin zamknięta. Policja wystawiła ponad 1200 mandatów (wideo)

Czterdzieści kilometrów od Rennes, w nieużywanym hangarze zlokalizowanym w Lieuron, odbyła się nielegalna impreza sylwestrowa, łamiąca obostrzenia wprowadzone z powodu pandemii. Wydarzenie zgromadziło prawie 2500 osób z kraju i zza granicy, m.in. z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Imprezę przerwali funkcjonariusze policji, ale dopiero po 36 godzinach od rozpoczęcia wydarzenia. 

W czasie prowadzonej interwencji, policja zatrzymała organizatorów sylwestrowej imprezy pod kilkoma zarzutami. Na miejscu znaleziono pieniądze, nielegalne narkotyki i sprzęt nagłaśniający. Równocześnie zatrzymano kolejne pięć osób, które oskarżono o nielegalne posiadanie narkotyków. W czasie prowadzonej interwencji policja wystawiła ponad 1200 mandatów.

Prokurator Phillipe Astruc zapowiedział, że zostanie rozpoczęte dochodzenie w sprawie "narażania życia innych”, "umyślnej przemocy" wobec policji oraz przestępstw narkotykowych. W toku prowadzonych przygotowań do śledztwa policja ustaliła, że organizatorzy zażądali wkładu finansowego, aby wziąć udział w imprezie.

Uczestnicy imprezy, która trwała ponad 36 godzin, nie wracali do domu, a spali w samochodach w trakcie trwania wydarzenie. Podczas interwencji policji spalono policyjny samochód, a trzech funkcjonariuszy zostało rannych.

Regionalna Agencja Zdrowia Bretanii wezwała uczestników do samodzielnej izolacji na tydzień i wykonania testu w ciągu siedmiu dni z powodu wysokiego ryzyka zakażenia COVID-19.

Źródło

SKOMENTUJ

9+5 =