Czy życie ma dla nich znaczenie? Biden, partia demokratyczna i handel dziecięcymi organami

Czy jako katolik możesz popierać aborcje? Według Joe Bidena nic nie stoi na przeszkodzie. Kiedyś obrońca życia niepoczętego, dziś człowiek dla którego aborcja do 9 miesiąca ciąży jest czymś zwyczajnym.

Joe Biden, kandydat Partii Demokratycznej, prawnik, były senator i wiceprezydent w kadencji Baracka Obamy, a także zwolennik postulatów LGBTQ oraz „aborcji  przez częściowe urodzenie”.

W swojej karierze politycznej jako senator Joe Biden często wypowiadał się w obronie życia nienarodzonego (1973 r.), z czasem jego poglądy diametralnie się zmieniły. W ostatnich latach sprzeciwiał się wszelkim projektom, które miały ograniczać prawa kobiet do aborcji, a sama aborcja stała się kluczowym tematem w jego polityce.

W kampanii prezydenckiej Joe Bidena będzie wspierać niedawno nominowana Kamala Harris. Nie jest to przypadkowy wybór. Kamala Harris, która może zostać wiceprezydentem USA od lat jest wspierana finansowo w swoich kampaniach wyborczych przez Planned Parenthood, największego giganta aborcyjnego w USA. Nie powinno więc nas dziwić, że jej głównym postulatem jest promocja prawa do aborcji.

Sama firma Planned Parenthood została oskarżona przez Centrum Postępu Medycznego o handel organami pobranymi od dzieci abortowanych. Proceder został uwieczniony za pomocą nagrań ukrytą kamerą. Co zrobiła Kamala Harris, która wówczas pełniła funkcję prokuratora generalnego Kalifornii? Skupiła się na działalności Centrum Postępu Medycznego, szukając czegokolwiek, co mogłoby zaszkodzić niewygodnym przeciwnikom Planned Parenthood.

Partia Demokratyczna, która była tradycyjnie ugrupowaniem, popieranym przez wielu katolików, całkowicie zmieniła swoją politykę w przeciągu ostatnich dziesięciu lat. Na swoje konwencje zapraszają osoby takie jak Neelim Gpnuguntla z hinduskiej wspólnoty z Dallas, Jeanette Salguero z latynoskiego zboru protestanckiego w Nowym Jorku, imama Noman Hussain z meczetu w Milwaukee czy rabina Sharon Kleinbaum z synagogi w Nowym Jorku, którzy bezpośrednio opowiadają się za aborcją na życzenie, popierają przywileje małżeńskie dla par jednopłciowych oraz LGBTQ.

 

Wyborcy USA będą w tym roku uczestniczyć w pięćdziesiątych dziewiątych wyborach prezydenckich. Kandydat będzie wybrany na czteroletnią kadencje. Największym przeciwnikiem Donalda Trumpa ubiegającego się o reelekcję, jest bez wątpienia Joe Biden. Czy Amerykanie postawią na człowieka, który przedstawia diametralnie inny pomysł na życie niż obecny prezydent? Na to pytanie poznamy odpowiedz już 3 listopada 2020 roku, a sam temat aborcji i LGBTQ do tej pory jeszczenie raz będzie poruszany na amerykańskiej scenie politycznej.

Źródło

SKOMENTUJ

4×1 =