Koronawirus: w Czechach ogromne obostrzenia. Minister zdrowia przeprasza, a rząd zamyka szkoły

We wtorek w Czechach odnotowano 8325 nowych przypadków zakażeń SARS-CoV-2. Jak podaje ministerstwo zdrowia, od początku pandemii zakaziło się prawie 130 tysięcy osób. 

Okazuje się, że łączna liczba zgonów na Covid-19 wzrosła już do 1106. Od północy u naszych sąsiadów obowiązują zaostrzone środki, mające ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

Zamknięto szkoły - od podstawowych do wyższych, w związku z czym rozpoczęto naukę zdalną. Szkoły podstawowe mają wznowić naukę 2 listopada. Zamknięto również bary, kluby i restauracje. Wprowadzono zakaz zgromadzeń powyżej 6 osób. 

Jak przyznał we wtorek w telewizji, minister zdrowia Czech Roman Prymula, "naprawdę czekają nas trudne i niewesołe trzy tygodnie". Przeprosił również za to, że latem zbyt słabo naciskał na wprowadzenie obostrzeń, z powodu drugiej fali pandemii.

Zdjęcie: Pexels

Źródło

SKOMENTUJ

2+4 =
wk-1 16.10.2020 przeczytajcie sobie poniższy wpis , dokóki się z takimi ludzmi nie policzymy pandemia bedzie trwała , taki typek jest gorszy niz szmalcownik za okupacji ale wtedy wiedzieli jak się z takimi rozprawić
Jarek 14.10.2020 Robicie aferę ze zwykłych przeziębień sezonowych a testy PCR na covid dają w 80% fałszywie pozytywne wyniki. Kiedy durni ludzie to zrozumieją? Już jest wiecej ofiar restrykcji niż byłby w stanie zabić sam wirus. Otwórzcie oczy !