Andrzej Duda i jego rozmowa z pranksterami [nagranie]. Tusk odpowiedział, służby wyjaśniają

Youtube opanowało nagranie, w którym dwóch rosyjskich pranksterów wkręca prezydenta Andrzeja Dudę. Jeden z mężczyzn w rozmowie z Dudą podał się za sekretarza generalnego ONZ, António Guterresa.

O całej sytuacji jest bardzo głośno w sieci, tym bardziej, że Kancelaria Prezydenta potwierdziła autentyczność nagrania. W trakcie rozmowy z prezydentem zapytano go m.in. o sytuację w kraju w trakcie panującej epidemii koronawirusa oraz o jego stosunek do osób LGBT. Oprócz tego nabrano prezydenta, że rzekomy sekretarz rozmawiał wcześniej z Rafałem Trzaskowskim, który zapewniał go o swojej wygranej w wyborach, a także z Donaldem Tuskiem. 

Pranksterzy wmówili Dudzie, że były szef Rady Europejskiej wyraził obawy, iż prezydent miałby "dyskryminować społeczność LGBT". Głowa państwa próbowała się bronić, zapewniając, że "ich nie dyskryminuje [oraz] ma ogromny szacunek dla każdego człowieka". 

Co ciekawe, na wyznanie Dudy, że Donald Tusk "go nie lubi", sam Tusk na Twitterze odpowiedział: "I do like you, Mr. President. Especially for your openness. [tłum. Lubię pana, panie prezydencie. Szczególnie za otwartość]".

O zaistniałą sytuację, (można rzec wpadkę) obwiniono szefa Gabinetu Prezydenta RP, Krzysztofa Szczerskiego. Co więcej, cała rozmowa odbyła się  z pozytywnie zweryfikowanego przez MSZ numeru. Ponadto, służby mają zbadać, kto dopuścił do całej sytuacji i czy żart nie został zainspirowany przez rosyjskie służby specjalne. Jak ustalił Onet, wiadomość z prośbą o rozmowę została wysłana do Kancelarii Prezydenta z domeny publicznej ProtonMail. 

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn wydał oświadczenie, w którym poinformowano, że:

"W związku z połączeniem telefonicznym z Prezydentem RP Panem Andrzejem Dudą, którego nagranie upubliczniono w Internecie, […]:

  • służby specjalne badają okoliczności zdarzenia, w wyniku którego podszyto się pod Sekretarza ONZ i nagrano rozmowę telefoniczną z Prezydentem RP;
  • z dotychczasowych ustaleń wynika, że połączenie rosyjskich rozmówców z Prezydentem RP poprzedził kontakt z pracownikiem Stałego Przedstawicielstwa RP w NZ [Narodach Zjednoczonych]. Jeden z pracowników Przedstawicielstwa pozytywnie zweryfikował prośbę o rozmowę, którą następnie skierowano do Kancelarii Prezydenta;
  • okoliczności działania wskazanego pracownika Przedstawicielstwa są badane przez odpowiednie służby".

Oto nagranie rozmowy z prezydentem

Źródło

Źródło

SKOMENTUJ

8-4 =