16.8 C
Warszawa
sobota, 12 czerwca, 2021

Cichanouska chce, żeby UE przyjęła sankcje gospodarcze przeciwko reżimowi Łukaszenki

Zobacz także

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska chce, aby UE i społeczność międzynarodowa podjęły konkretne działania przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki, który oskarżany jest o porwanie samolotu pasażerskiego w celu zatrzymania opozycyjnego dziennikarza. Chodzi m.in. o sankcje gospodarcze.

Cichanouska, która wzięła udział zdalnie w posiedzeniu komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiej, powiedziała, że Łukaszenka ponownie przekroczył granice i zagroził bezpieczeństwu międzynarodowemu.

“Białorusini od dziewięciu miesięcy żyją w atmosferze zagrożenia. Udział Łukaszenki w tej sprawie jest oczywisty. Natomiast od sierpnia ub.r. rząd białoruski konsekwentnie przekracza wszelkie normy akceptowalnego postepowania. Strategia na wyczekanie widać nie działa. Rosnąca presja na reżim Łukaszenki nie zmieniła jego zachowania, nie zrezygnował on z masowych represji” – wskazała.

Dlatego – jak powiedziała – chciałaby, aby PE zadbał o to, by reakcja społeczności międzynarodowej nie ograniczała się do wydarzeń związanych z lotem Ryanair.

W tym kontekście wymieniła potrzebę m.in. zainicjowania międzyrządowej konferencji w celu rozwiązania problemu Białorusi, uruchomienie programu wspierania białoruskiej demokracji, przyjęcie kolejnego pakietu sankcji i rozpoczęcie prac nad kolejnym, wprowadzenie zakazu importu produktów naftowych i sektora drzewnego z Białorusi, wstrzymanie linii kredytowanych dla białoruskich banków oraz wspieranie aktywistów i ich rodzin w jej kraju.

Jej zdaniem PE powinien dać też wyraźny sygnał Rosji, że wspieranie reżimu Łukaszenki nie będzie akceptowane.

Samolot relacji Ateny-Wilno linii Ryanair został zmuszony do lądowania w Mińsku w niedzielę z powodu rzekomego ładunku wybuchowego na pokładzie. Władze Białorusi potwierdziły, że poderwały myśliwiec MiG-29 do pasażerskiej maszyny.

Po lądowaniu w stolicy Białorusi zatrzymano tam Ramana Pratasiewicza, byłego współredaktora kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za „ekstremistyczny”.

Z ponad ośmiogodzinnym opóźnieniem w niedzielę wieczorem samolot dotarł do Wilna. Oprócz Pratasiewicza na pokładzie nie było także jego partnerki i – według białoruskiego opozycjonisty Pawła Łatuszki – jeszcze czterech innych osób.

Działania Białorusi potępiło w niedzielę wiele państw, w tym Polska, zarzucając władzom w Mińsku złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, „terroryzm państwowy” i „porwanie samolotu”, domagały się też wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia i zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

- Advertisement -

więcej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisement -spot_img

Ostatnio dodane